Wiedeń, Austria

I stało się. W końcu znalazłem czas żeby opisać stolicę Austrii, Wiedeń.

Pojechałem tam z rodzicami, w drodze do domu, wracając z włoskich gór Dolomitów. One, podobnie jak Wiedeń, także potrafią zaskoczyć człowieka. Ale ten opis zachowam dla siebie.

Jako że nie dysponowaliśmy dużą ilością wolnego czasu, a urlop rodziców kończył się następnego dnia, postanowiliśmy zwiedzić to miasto najszybciej jak się da (i najładniej jak się da). Było już popołudnie a my wciąż jechaliśmy przed siebie autostradą mijając kolejne znaki odległościowe dzielące nas od Wiednia. Miłym dla nas zaskoczeniem było to, że zaraz za kończącą się autostradą była bardzo krótka droga do centrum. Wystarczyło przejechać 3 km, mijając po drodze pałac Schonnbrunn, żeby się tam znaleźć:

Brama wejściowa

Brama wejściowa

Vienna-Schonbrunn

Zdjęcie wzięte z internetu

P1270625

To jedziemy do centrum! 😉

Będąc na miejscu postanowiliśmy zaparkować samochód na pierwszym wolnym miejscu przy drodze mając nadzieję, że nikt nie zainteresuje się załadowanym po dach samochodem. Niestety takiego miejsca nigdzie nie było. Zaparkowaliśmy więc w podziemiach parkingu, płacąc za godzinę postoju 3,50 euro… W zamian za tą cenę mieliśmy wszystkie zabytki w promieniu 2 kilometrów. Coś za coś.

Już po przejściu 300 metrów trafiliśmy na pierwszy z nich. Kościół św. Karola, z dość dużym placem przed nim:

P1270645

Karlsplatz z kościołem

P1270642

Oraz rodzinka w komplecie 🙂

Nie mając żadnego planu miasta podszedłem do przypadkowo spotkanych osób prosząc o wgląd mapy, której zrobiłem zdjęcie. I z mapą na małym ekraniku aparatu szliśmy przed siebie w stronę głównego deptaku z nadzieją, że uda nam się trafić do centrum informacji turystycznej. Po drodze podziwialiśmy architekturę Wiednia:

P1270647

Stare wejście do stacji metra

P1270652

Wiedeńskie kamienice

Odkąd weszliśmy na deptak główny momentalnie zaroiło się od ludzi różnych narodowości. A co najgorsze (może dla niektórych najlepsze), nie było słychać tam języka niemieckiego tak często jak u nas polskiego. Miszmasz narodowości i języków. Europejczycy, Azjaci, Amerykanie. Wszyscy w jednym miejscu i jednym czasie. Robi wrażenie.

Po krótkim spacerze pojawiła się przed nami informacja turystyczna. Pani przy ladzie powiedziała nam, co warto zobaczyć. Na pytanie, co warto zobaczyć w dwie godziny, złapała się za głowę 😉 Najważniejsze, że w ręku mieliśmy już papierową mapę. Od teraz wiedzieliśmy co oglądamy nie z tabliczek, tylko z mapy. Tak więc widzieliśmy Wiedeńską Operę Narodową:

P1270654

Wiener Staatsoper

Po czym szliśmy dalej deptakiem, aż trafiliśmy pod katedrę świętego Szczepana. Swoim rozmiarem nie mieściła się w kadrze obiektywu w całości:

P1270656

Wspomniany deptak

P1270662

Wieża katedry

P1270666

Wejście do katedry

Tutaj postanowiliśmy wejść do środka. Miejsce robi wrażenie, jednak jak ktoś odczuwa potrzebę modlitwy, to skupić się na niej w tym miejscu nie będzie potrafił. Za dużo turystów w środku. A tak katedra wygląda w środku:

P1270669

Na każdym filarze znajduje się obraz

P1270672

Oraz ogromne okna

Od teraz nasze kroki skierowaliśmy w stronę pałacu Hofburg, aby po 10 minutach spaceru się tam znaleźć. Po drodze mijaliśmy:

Kolumna upamiętniająca zarazę, która pustoszyła Wiedeń przed wiekami

Kolumnę upamiętniającą zarazę, która pustoszyła Wiedeń przed wiekami

Wejście na dziedziniec

Wejście na dziedziniec

Fajnie byłoby złapać takie "ferrari" na stopa ;-)

Oraz dorożki. Fajnie byłoby złapać takie „ferrari” na stopa 😉

Aż w końcu trafiliśmy na dziedziniec:

P1270701

Hofburg

Nie obyło się bez fotki upamiętniającej moją obecność 😉

P1270697

Wien

Z dala dało się zaobserwować ratusz, jednak z powodu kończącego się dnia nie poszliśmy już tam:

Ratusz

Ratusz

W drodze powrotnej do samochodu przechodziliśmy obok budynku parlamentu, który jest bardzo podobny do Akropolu w Grecji:

Budynek parlamentu

Budynek parlamentu

P1270708

Na którym powiewała austryjacka flaga

A także Muzeum Historii Naturalnej:

Muzeum Historii Naturalnej

Muzeum Historii Naturalnej

Zaciekawiła mnie tam jedna kobieta, która szukała czegoś w krzakach widocznych na zdjęciu wyżej. Od pewnego czasu bawię się w Geocaching, czyli szukanie na podstawie współrzędnych GPS skrytek ukrytych przez kogoś wcześniej. Swoją drogą fajna zabawa. Podszedłem i zapytałem, czy należy do społeczności geocacherów. Odpowiedziała że nie, i na pewno zainteresuje się tym tematem. Jako że nie mogąc powstrzymać się ciekawości, zadałem pytanie, czego ta kobieta szuka. Odpowiedziała, że szuka wiadomości zostawionej przez jej chłopaka. Co tam mogło być napisane? – nie wiem, ale radość i upór kobiety sugerowały mi, że coś dobrego 🙂 A my kontynuowaliśmy dalej naszą drogę do samochodu. Po drodze mijaliśmy jeszcze budynek Secesji Wiedeńskiej, czyli stowarzyszenie artystów:

Wiener Secession

Wiener Secession

Po czym w przeciągu pięciu minut doszliśmy do auta. I na tym nasze ekspresowe zwiedzanie Wiednia się zakończyło. Po czterech godzinach dojechaliśmy szczęśliwie do domu.

Jest to miasto godne polecenia, każdy znajdzie coś dla siebie. Może z wyjątkiem pełnych zapału do imprezowania młodych ludzi, gdyż nie dostrzegłem po drodze żadnych klubów ani dyskotek. Za to widziałem masę ładnych kamienic. Amatorzy fotografii i architektury byliby zadowoleni. Do żadnego z opisanych wyżej miejsc nie wchodziliśmy. Wyjątkiem była Katedra św. Szczepana. Z pewnością inne budynki warte są zobaczenia od środka, nam jednak nie było dane tam wejść. Może kiedyś się uda 😉

Jedno jest pewne, stolica numer 3 – Wiedeń – zaliczona! 🙂

One response to “Wiedeń, Austria

  1. Myślałam, że to była bardziej podróż „nie-z-przypadku”, ale ważne, że zaliczyłeś kolejną stolice. I już przed marcem masz już 3 zaliczone, oby tak dalej 😀
    Hej, jako zapalona fanka zwiedzania po glówkach nie rozumiem reakcji pani z informacji turystycznej. Przecież nie trzeba wszędzie wchodzić i podziwiać trzy dni 😛 Dlatego strasznie podziwiam plan Zagrzebia, gdzie są wyznaczone trasy turystyczne :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s